Detektyw. Kryminalna Gra Planszowa – recenzja

Gra została tak skonstruowana, że nie mamy szans przeczytać wszystkich kart z taliiPrzed nami propozycja od Portal Games – Detektyw: Kryminalna. Gra planszowa. Tak, jak można wywnioskować po tytule, zostajemy policjantami agencji śledczej Antares, pracującymi dla FBI. Mówiąc, że zostajemy policjantami dokładnie to mam na myśli, bowiem gra jest tak ułożona, że realistyczność naszych postaci i dokładne scenariusze dają nam wrażenie uczestniczenia w misjach. Nasza rola jest poważna.

CO MAMY W PUDEŁKU

Opakowanie to dosyć sporych rozmiarów pudełko z nie najładniejszą grafiką, jaka mogła się pojawić przy tak ciekawej tematyce, ale z bardzo interesującą zawartością. Nadal grafika to nienajlepszy atut gry, ale nie jest odpychająca (za to grafika dodatkowej platformy internetowej tworzy super klimat, ale o bazie internetowej za chwilę). Co mamy w pudełku? Dostajemy jedną kartonową planszę, która tylko pomaga nam w przemieszczaniu się po mieście, cała rozgrywka odbywa się poza nią. Mamy drewniane znaczniki dnia, godziny i zespołu śledczych, które przesuwamy zgodnie z instrukcją. Każda decyzja śledczych zajmuje określoną ilość godzin, a czas na rozwiązanie sprawy to tylko kilka dni, które mijają w mgnieniu oka. Ta zabawa wcale nie jest prosta. Oprócz tego mamy karty postaci, każdy policjant posiada swoje umiejętności, które mogą być przydatne przy wyciąganiu informacji czy analizowaniu materiału. Poza planszą w pudełku jest 5 stosów zapakowanych kart spraw. Każda karta to krótka historyjka, opisująca co się dzieje z naszym bohaterem i co możemy dalej zrobić (każda czynność to inna karta z talii). Czytamy tylko tę jedną kartę i postępujemy tak aż do końca misji. Gra została tak skonstruowana, że nie mamy szans przeczytać wszystkich kart z talii. To, czy rozwikłamy sprawę zależy od naszego wyboru poszlak. Na tym tak naprawdę kończą się zasady i można zabierać się za grę. Brzmi łatwo, ale łatwo nie będzie.

ROZGRYWKA

Po przeczytaniu wstępu zaczyna się nasza pierwsza misja. Opisy na kartach są wciągające, z dużą dozą humoru. Czujemy się trochę tak, jakby na bieżąco pisana była powieść. Do tego baza danych Antares to najlepsze urozmaicenie gry planszowej, z jaką do tej pory się spotkałam. Logujemy się na platformę i zaczyna się zabawa. Za każdym razem, kiedy sprawdzamy dane jakiegoś podejrzanego, wstukujemy kod i czytamy jego akta. Za każdym razem, kiedy znajdujemy krew na miejscu przestępstwa, sami dajemy ją do analizy i sprawdzamy zgodność z naszym typem. Nie mogło być lepiej, realność zdarzeń jest znakomita. Tutaj pięć gwiazdek. Jeszcze ten zielony kajecik. To nasze główne źródło informacji i świetny element humorystyczno-tajemniczy całej historii, w którą zostaniemy zawikłani. Dlaczego? A dlatego, że autorzy gry wspominają o nim nienaturalnie często, co czyni jego właściciela, a naszego szefa, postacią niezwykle barwną o wielu sekretach. Ale o tym musicie przekonać się sami i rozwiązać wszystkie misje. Po rozwiązanej sprawie dostajemy raport końcowy. Jeśli myślicie, tak jak ja za pierwszym razem, że było banalnie i rozwiązaliście sprawę zanim czas dobiegł końca, to prawdopodobnie uwalicie ją srogo. Raport końcowy bywa okrutny, ale nic się nie martwcie, każdą sprawę można przejść jeszcze raz i spróbować innego wnioskowania logicznego, co bardzo polecam, bo duma z rozwiązanej zagadki rośnie ze sprawy na sprawę.

WRAŻENIA

Jeśli nie lubicie łączenia gier planszowych z internetem – nie kupujcie jej. Jeśli nie lubicie długich analiz i burzy mózgów po 3-4 godziny – nie kupujcie jej. Jeśli zagadki i analizowanie związków przyczynowo-skutkowych to nie Wasz ulubiony sposób spędzania wolnego czasu – nie kupujcie jej. Jeśli w grze planszowej najważniejsza dla Was jest bogata plansza i rozwinięte, ręcznie malowane figurki – nie kupujcie jej. W każdym innym wypadku bierzcie od razu. Minusem gry jest jej jednorazowość. Po rozwiązaniu wszystkich misji, to znaczy po dostaniu pięciu zdanych raportów, ponowne rozgrywki nie mają już sensu, jednak gra jest tak wciągająca, że warto przejść ją nawet ten jeden raz. Przygotujcie się na długie godziny rozmyślań. W grę można grać już we dwie osoby, ale największą frajdę sprawi Wam rozgrywka w 4-6 osób. Przygotujcie duży stół, kartkę A2 lub większą i markery. Bez notatek i mapy myśli raczej nie ma co liczyć na rozwikłanie spraw. Dobrej zabawy!

Business obraz autorstwa freepik - www.freepik.com